Według relacji Biblii, Pięćdziesiątnica obchodzona była 50 dni, czyli 7 tygodni od dnia złożenia pierwszych snopów. W tekstach biblijnych opisujących okres przedwygnaniowy święto miało charakter typowo rolniczy i związane było z pierwszymi zbiorami pszenicy. Tego dnia obowiązywał zakaz wykonywania jakiejkolwiek pracy i nakaz uczestnictwa w świętym zgromadzeniu wspólnoty. W okresie wygnaniowym i powygnaniowym typowo rolnicze święto Tygodni zaczęto stopniowo umieszczać w kontekście historii zbawienia i wiązać z zawarciem przymierza na Synaju, z ustanowieniem ludu Izraela jako ludu Bożego.
Ile informacji publikują każdego dnia media na świecie? Nie wiem, ale w ostatnich dniach jedna z nich uderzyła mnie szczególnie. Oto na Ukrainie w pewnym „hotelu” czeka na „rodziców” 50 dzieci urodzonych przez surogatki. Zagraniczni rodzice, z powodu zamkniętych granic, nie mogą po nie przyjechać. Dzieci są czyste, nakarmione, zadbane, ale to nie zmienia faktu, że stały się przedmiotem handlu. Człowieka można sobie we współczesnym świecie zamówić i kupić, a wszystko pod przykrywką nieujarzmionego pragnienia bycia rodzicem.
Kiedy miało miejsce wniebowstąpienie Jezusa, którego pamiątkę świętujemy 40 dni po Wielkanocy? Przegląd tekstów Nowego Testamentu daje okazję do zamyślenia. W Ewangelii Mateusza nie znajdujemy na ten temat żadnej wzmianki. Marek relacjonując ukazywanie się Jezusa w dniu zmartwychwstania, dodaje: „A gdy Pan Jezus do nich to powiedział, został wzięty do nieba i zasiadł po prawej stronie Boga” (16,19). Łukasz relacjonuje także ukazywanie sie Zmartwychwstałego w dniu Paschy („tego samego dnia”) i kończy: „Potem poprowadził ich za miasto w kierunku Betanii. Podniósł ręce i błogosławił ich. A podczas błogosławieństwa oddalił się od nich i został uniesiony do nieba” (24,50-51). W Ewangelii spisanej przez Łukasza, wniebowstąpienie dokonało się w dniu Paschy. Jan w swej Ewangelii nie pisze o wniebowstąpieniu.
Pandemia testuje ludzi, instytucje, systemy polityczne i – oczywiście – wierzących. Wielu świeckich niewierzących uważa, że zaraza jest karą za egoizm wobec zwierząt, klimatu i środowiska. Niektórym katolikom wydaje się być karą za grzechy ludzkości. Tylko liberałowie nie podchodzą do obecnej sytuacji eschatologicznie. M. Bilewicz, psycholog społeczny z UW, ujmuje to w następujący sposób: „Tak naprawdę dzisiaj chyba tylko liberalne centrum walczy o powrót do gry na starych zasadach – walczymy z epidemią po to, by powrócić do naszego normalnego życia” [GW 25-26 kwietnia, s. 17]. Jak jednak nieczułe jest to społeczno-liberalne sumienie!.
Kapłan diecezji płockiej. Od 2009 pracuje w Peru w Puszczy Amazońskiej. Proboszcz parafii Señor de los Milagros w Iquitos.
Nasz Bóg jest Bogiem niespodzianek. Lubi zaskakiwać i dawać więcej niż tego oczekujemy. Nigdy nie zaskoczymy Boga ilością i wielkością naszych próśb. On zawsze pragnie i daje nam więcej, niż możemy to sobie wyobrazić.
Kapłan diecezji płockiej. Od 2009 pracuje w Peru w Puszczy Amazońskiej. Proboszcz parafii Señor de los Milagros w Iquitos.
Jezus przed ukrzyżowaniem został z szat obnażony. Stanął nagi przed ludem, który z całego serca ukochał. Nie wstydził się, bo w Nim nie było żadnego grzechu. Przyjął nasze grzechy. Ukrzyżowany Jezus był całkowicie nagi, nie miał żadnej przepaski na biodrach. Jego ciało było bolesną raną niczym nieosłonietą. Tak rzymianie krzyżowali skazańców. Nasze krzyże nie pokazują do końca rzeczywistości, którą widziała Maryja, Jan, Magdalena, żołnierze, faryzeusze i inni obecni na Golgocie.
Dziennikarz, twórca portalu gostynin24.pl. Mieszka w Gostyninie.
Przed Wielkim Postem poprosiłem felietonistów piszących na administrowanym przeze mnie portalu gostynin24, aby zamieszczane treści były związane z tym szczególnym czasem oczekiwania na Zmartwychwstanie Jezusa, aby czytelnicy tak zabiegani we współczesnym świecie mogli przeczytać, „zwolnić obroty” i zastanowić się dokąd zmierzają.
Świat żyje koronawirusem, a tu nagle taka niespodziewana śmierć, i to z innego powodu. Chociaż wiadomo było, że nie jest dobrze: w grudniu ubiegłego roku przyjaciele Kaznodziei na fejsbuku poprosili o codzienną modlitwę w jego intencji. Włączyłam się w nią. Odkryłam go późno, ale gdy to już się zdarzyło, słuchałam bardzo intensywnie. Bo ks. Piotr Pawlukiewicz był w swoim głoszeniu słowa Bożego autentyczny. Nie pouczał i nie moralizował. Po prostu mówił, jak jest, i za to kochali go słuchacze.
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.
- ← Poprzednia
- 12
- 13
- 14
- 15 (Aktualna)
- 16
- 17
- 18
- 19
- Następna →