Patroni od szacunku

Płocka ekipa kanonistów wracających z konferencji naukowej Stowarzyszenia Kanonistów Polskich, która w dn. 4-6 września 2023 r. odbyła się w Miejscu Piastowym, miejscowości stosunkowo niedaleko oddalonej od Markowej, jednogłośnie postanowiła odwiedzić miejsce męczeńskiej śmierci małżonków Wiktorii i Józefa Ulmów z dziećmi.

18

Bez większego trudu, malowniczymi choć wąskimi drogami, trafiliśmy do Markowej, niewielkiej wsi gminnej w województwie podkarpackim, powiecie łańcuckim. W pierwszej kolejności udaliśmy się na cmentarz. Nie dało się nie zauważyć, że na kilka dni przed z pewnością największym wydarzeniem w tej części kraju, wszystko było pięknie przygotowane na napływ dziesiątków tysięcy pielgrzymów beatyfikacyjnych.

Grób Ulmów skromny, obsadzony kwitnącymi kwiatami. Na płycie znicze, symbole narodowe i… poukładane małe kamyki. Był to z pewnością ślad tego, że grób męczenników nierzadko odwiedzają nasi starsi bracia w wierze. Na żydowskich kirkutach taka oznaka pamięci o zmarłych nikogo nie dziwi, tak jak analogicznie zresztą nikogo nie dziwią znicze na cmentarzach chrześcijańskich.

Podczas pobytu na markowskim cmentarzu spotkaliśmy starszego pana. Okazało się, że był to syn siostry zamęczonej przez Niemców w 1944 r. bł. Weroniki. Zapytany o przygotowania do beatyfikacji powiedział, że „wszystko jest już gotowe. Czekamy na licznych gości. Ja urodziłem się dwa lata po egzekucji. Weronika byłą moją ciocią. Moja mamusia niechętnie wracała do tych wydarzeń. To było dla niej zbyt trudne. Rzadko mówiła cokolwiek o tym, co się wtedy wydarzyło”.

Nie mogło również zabraknąć czasu na to, aby nie zobaczyć Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów. Okazuje się, że jest to pierwsza tego typu placówka w Polsce, która zajmuje się tematyką ratowania ludności żydowskiej na okupowanych ziemiach polskich podczas zagłady. Wystawa główna pokazuje poznane i udokumentowane przypadki udzielania pomocy Żydom na terenie obecnego województwa podkarpackiego.

Znaczącym elementem ekspozycji jest jej część poświęcone bohaterskiej rodzinie z Markowej. Znajdujemy w specjalnie przygotowanym segmencie pamiątki, które pozostały po Ulmach np.: ul pszczeli wykonany według projektu Józefa Ulmy, jego warsztat stolarski, meble, pokaźnych rozmiarów biblioteczkę z rodzinnym egzemplarzem Pisma Świętego z podkreślonym tytułem przypowieści o miłosiernym Samarytaninie i dopiskiem „Tak”, oryginalne zdjęcia wykonane przez ojca rodziny.

Jak już wielokrotnie słyszeliśmy, nowi polscy błogosławieni są patronami: małżeństw, rodzin, obrony życia czy małżonków starających się o potomstwo. Biskup Mirosław Milewski w Bogurzynie mówił, że mogą być też patronami uchodźców i ofiar wojen.

Myślę jednak, że bł. Rodzina Ulmów może być nade wszystko patronem szacunku dla godności każdej osoby ludzkiej bez względu na jakiekolwiek inne kryterium (np. religię, wyznanie, światopogląd, a we wspólnocie wierzących również ze względu na przykład na inne postrzeganie Kościoła). Wydaje się, że orędownictwo rodziny z Markowej z Podkarpacia może mieć szczególne znaczenie w trwającym, często zbyt brutalnym, bo pozbawionym szacunku, dyskursie społeczno-politycznym, ale również w dialogu wewnątrz Kościoła.

Prośmy więc często naszych Patronów o więcej szacunku do siebie nawzajem, o ducha poszanowania, traktowania innych ze zrozumieniem i miłością, wreszcie o postawę włączającą, otwartą na przyjmowanie, a nie wykluczającą, dzielącą. Za Ich pośrednictwem prośmy również o siłę prowadzącą do wykorzeniania wszystkiego, co wiąże się z pogardą wobec inaczej myślących, a co za tym idzie o „poszerzane przestrzeni własnego namiotu”, również, a może przede wszystkim, w szeroko pojętych środowiskach kościelnych.