O spustoszeniu przez psychologię. Jubileusz „Charakterów”

Najpierw miałem nadzieję, że „Gość Niedzielny” publikując artykuł „Religia własnego ja” [2017, nr 6], rozpoczyna jakże potrzebną dyskusję o roli psychologii w życiu człowieka wierzącego, szczególnie w duszpasterstwie dzieci i młodzieży, w sprawowaniu sakramentu pokuty, w wychowaniu seminaryjnym, w duszpasterstwie służby zdrowia, w traktowaniu odnowy charyzmatycznej i dziesiątku innych miejsc, gdzie faktycznie dochodzi do spotkania psychologa i psychiatry z duszpasterstwem. Spotkania te nie zawsze są bezproblemowe, a wszystko zależy od kompetencji spotykających się stron, szczególnie zaś od znajomości psychologii ze strony duszpasterzy i teologów.

    Najpierw miałem nadzieję, że „Gość Niedzielny” publikując artykuł „Religia własnego ja” [2017, nr 6], rozpoczyna jakże potrzebną dyskusję o roli psychologii w życiu człowieka wierzącego, szczególnie w duszpasterstwie dzieci i młodzieży, w sprawowaniu sakramentu pokuty, w wychowaniu seminaryjnym, w duszpasterstwie służby zdrowia, w traktowaniu odnowy charyzmatycznej i dziesiątku innych miejsc, gdzie faktycznie dochodzi do spotkania psychologa i psychiatry z duszpasterstwem. Spotkania te nie zawsze są bezproblemowe, a wszystko zależy od kompetencji spotykających się stron, szczególnie zaś od znajomości psychologii ze strony duszpasterzy i teologów. 

       Pisząc o wiedzy, mam na myśli przede wszystkim rozeznanie w pogmatwanym pejzażu współczesnych kierunków i szkół psychologicznych. Nie ulega wątpliwości, że na tym rynku istnieje ogromna podaż teorii, często ze sobą sprzecznych. Ponad stuletnia historia rozwoju psychologii przyniosła tyle twierdzeń na temat człowieka i jego potrzeb, ze trzeba niemałej wiedzy i krytycyzmu, aby odróżnić w miarę realistyczne psychologiczne wyjaśnienia działań ludzkich od wyraźnie ideologicznych, najczęściej związanych z mechanistyczno-pozytywistycznym obrazem nauki, w jaki uwikłano psychologię już w XIX w.

     Dzisiaj wielu psychologów dobrze się czuje w przyrodniczo-biologizującym paradygmacie swoich badań, co nie znaczy, że nie istnieją próby wypracowania humanistycznego modelu psychologii jako nauki respektującej adekwatny opis osoby ludzkiej, stawiającej pytania o prawdę natury człowieka, jego podstawowe potrzeby, wolność woli, rolę miłości. Interesujące jest to, że pomocy szuka się w szkole psychologii egzystencjalnej i humanistycznej, a więc u tych psychologów, których ks. T. Jaklewicz, autor omawianego artykułu, krytykuje.

        Sam zresztą pamiętam wykłady na KULu, prowadzone przez panią prof. Z.. Płużek na temat psychologii humanistycznej. Jako młodzi teologowie z własnej woli chodziliśmy na te wykłady i już wtedy było dla mnie jasne, że nie tylko nie powodują spustoszenia naszej religijności, ale pomagają realistyczniej opisać uwarunkowania wielu ludzkich czynów. Jeśli dzisiaj stawia się tezę o spustoszeniu spowodowanym przez psychologię, która chce być religią, to trzeba tak samo pytać o krytycyzm korzystających z psychologii jak i autentyczność religii, która pozwala zastąpić się psychologią.
Obroną przed zastępowaniem religii psychologią i psychologizacją religii – dwoma realnymi zagrożeniami - jest krytyczne wykorzystanie psychologii w świadomej swego znaczenia teologii. Pomoże to w konsekwencji obu dziedzinom; psychologów uczuli na banalizację niektórych ich twierdzeń, teologom duchowości, moralistom i pastoralistom chrześcijańskim ofiaruje nowe środki oddziaływania.

        W tym kontekście autorzy „Gościa Niedzielnego” zrobiliby więcej dobrego, gdyby dostrzegli dwudziestolecie wydawania „Charakterów”, popularnego miesięcznika psychologicznego i zainicjowali dyskusję nad jego rolą w kulturze chrześcijańskiej. Na uwagę zasługuje nie tylko sukces wydawniczy „Charakterów” – kilkadziesiąt tysięcy nakładu – ale często szczęśliwe łączenie psychologii uniwersyteckiej z realnymi potrzebami ludzi. Redaktorzy nie tylko korzystają z przemyśleń psychologów pracujących w najlepszych ośrodkach uniwersyteckiej psychologii w Polsce, ale umiejętnie dobierają autorów do opracowania odpowiednich tematów. Do opisu osobowości służą im często psychologowie humanistyczni, do zrozumienia opętania – tacy, którzy potrafią uszanować perspektywę teologiczną, natomiast do oprowadzania po świecie emocji szukają tych, którzy nie stracili poczucia moralnego.

       Widać to dobrze w treści „Extra Charakterów”, numeru wydanego z okazji dwudziestolecia, zbierającego - jak się wydaje - najlepsze czy może najbardziej reprezentatywne artykuły z minionych dwudziestu lat. Nie znaczy to, że w bieżących publikacjach nie zdarzają się w „Charakterach” artykuły dyskusyjne, czasami hołdujące paradygmatowi biologiczno-przyrodniczemu w psychologii, innym razem ulegające modzie bycia łatwym poradnikiem, czy wręcz kontrowersyjne z punktu widzenia duchowości i moralności chrześcijańskiej. Z tezami tam zawartymi powinniśmy dyskutować, także na łamach „Gościa Niedzielnego”.

Zgodnie z art. 8 ust. 1 Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. (dalej: Dekret) informuję, że:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Płocka z siedzibą przy ul. Tumskiej 3 w Płocku, reprezentowana przez Biskupa Diecezjalnego Piotra Liberę;
  2. Inspektorem ochrony danych w Diecezji Płockiej jest ks. Dariusz Rogowski, tel. 24 262 26 40, e-mail: inspektor@diecezjaplocka.pl;
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu zapewnienia bezpieczeństwa usług, celu informacyjnym oraz pomiarów statystycznych;
  4. Przetwarzanie danych jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności, gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem;
  5. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Płocka oraz Redaktor Strony.
  6. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane do publicznej kościelnej osoby prawnej mającej siedzibę poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  7. Pani/Pana dane osobowe z uwagi na nasz uzasadniony interes będziemy przetwarzać do czasu ewentualnego zgłoszenia przez Pana/Panią skutecznego sprzeciwu;
  8. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania zgodnie z Dekretem;
  9. Ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych (adres: Skwer kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa, e-mail: kiod@episkopat.pl), gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy Dekretu;
  10. Przetwarzanie odbywa się w sposób zautomatyzowany, ale dane nie będą profilowane.

 


Opuść stronę