Andrzej Rojewski

Ojcze nasz...

19.04.2018 | 09:45

6. „I nie wódź nas na pokuszenie”

           Oto jedyna z próśb Modlitwy Pańskiej, która ma brzmienie negatywne. Jest prośbą specyficzną, wymagająca zatem głębokiego zrozumienia: przede wszystkim należy odrzucić myśl, że Bóg może być sprawcą pokusy. On nie kusi nigdy i nikogo. Papież Franciszek wyraził życzenie, aby uległy zmianie słowa szóstej prośby mówiąc: „To ja upadam, a nie On popycha mnie ku pokusie, aby zobaczyć potem jak upadłem, bo żaden ojciec tak nie postępuje. Ojciec pomaga, by podnieść się od razu. Tym, kto wodzi cię na pokuszenie, jest szatan, to jego praca”. Zdaniem Papieża modlitewna prośba została niewłaściwie przetłumaczona. Kwestionowane słowa mają być zastąpione określeniem „nie pozwól, abyśmy ulegli pokusie”.

            Przez stulecie egzegeci i wierni mieli trudność z treścią szóstej prośby. Już św. Jakub w swoim liście próbuje sprostać tej kwestii: „Ten kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani sam nie jest kuszony, ani też nie kusi nikogo. Każdego bowiem kusi jego własna pożądliwość, która odwodzi od dobra i nakłania do zła. Gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech. A gdy grzech jest dojrzały, płodzi śmierć. Bracia moi najmilsi, nie dajcie się zwodzić” (Jk 1,13-16).

            Wcześniej temat zła podjęła księga Syracha: „Nie mów: „Pan sprawił, że zgrzeszyłem”, czego On nienawidzi, tego On nie będzie czynił. Nie mów: „On mnie w błąd wprowadził”, albowiem On nie potrzebuje grzesznika. Pan nienawidzi wszystkiego, co wstrętne, i nie pozwala. aby ci, którzy się Go boją, mieli z tym styczność” (Syr 15,11-14). Bóg nie może kusić człowieka, ponieważ oznaczałoby to, że pragnie dla nas zła. „Żeby wierzyć w Boga, nie potrzeba wierzyć w szatana. I choć nie jest zupełnie jasne kiedy diabeł został pokonany (nie ostatecznie, ale zasadniczo), wiadomo jednak ponad wszelką wątpliwość, w świetle danego nam Objawienia, że jest to nierozłącznie związane z Jezusem” (J. Prusak).

            Jezus mówi uczniom, że trzeba prosić Boga o pomoc, opiekę, o Jego bliskość, o Jego miłość w czasie doświadczeń. Jesteśmy przecież nieustannie kuszeni do sprzeciwiania się miłości Boga, do zamykania się przed innymi, do zajmowania postawy przeciw nim.

            Być kuszonym – to element naszego podążania za Chrystusem do Ojca. Jesteśmy kuszeni gdy zwodzą nas fałszywe bóstwa, nasze ludzkie usprawiedliwianie się, strach przed cierpieniem itd. W tej walce z pokusami trzeba bardziej niż kiedykolwiek mieć świadomość bliskości Boga. On walczy za nas i w nas. Lecz oprócz pokus codziennych, stajemy przed największym doświadczeniem: niewiary i nieufności Bogu. Ta pokusa wiedzie do odrzucenia prawdy, że Bóg jest zawsze z nami. Ciągle jest obecna w nas wiara i niedowierzanie.

W tym doświadczeniu naszym zadaniem jest otworzyć się na Boga, nawet w ciemnościach przez które przechodzimy, zaufać w Jego pomoc i wzywać Go by nie pozwolił nam upaść: „Nie pozwól, abyśmy ulegli pokusie”.

Autor bloga
Andrzej Rojewski
Napisz wiadomość

Jest członkiem Komisji Liturgicznej. Pełni funkcję cenzora kościelnego.

 

Wcześniejsze wpisy
Archiwum bloga
  • Andrzej Rojewski
Wyślij intencję

Wypełnij poprawnie wszystkie pola

Błąd serwera, spróbuj ponownie!



Tu możesz wysłać intencję modlitewną. Otrzymają ją wybrane zgromadzenia zakonne i wspólnoty.

Dziękujemy za wysłanie intencji
Zapisz

Ta strona używa COOKIES. Z pomocą cookies zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

x