Andrzej Rojewski

Z dziejów Komunii pod dwiema postaciami

05.10.2017 | 12:56

Różne znaczenia chleba i wina

Na płaszczyźnie znaku nie ma równoważności między komunią pod postacią chleba i komunią pod postacią wina. Z jednej bowiem strony chleb jest pożywieniem najczęściej spożywanym, jest pokarmem podstawowym[1]. Dla Chrystusa, dać nam swoje Ciało w chlebie, oznaczało potwierdzenie, że Jego obecność jest tym, co nadaje strukturę naszemu istnieniu i życiu. Nie tak jest jednak z winem: ono nie jest ogólną i zwykłą potrzebą (jeśliby taka było, to prawdopodobnie Chrystus posłużyłby się wodą). Wino jest napojem święta. Oznacza to, że uczta nie jest jedynie po to, aby się nakarmić, lecz jest dzieleniem się przyjaźnią i radością. Wino – to radość z bycia razem, to napój uczty ślubnej, to uniesienie, jak to po Zesłaniu Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy (Dz 2,12-15). Zatem komunia z kielicha Krwi Chrystusa nie ustali nas z Nim na tej samej tonacji w relacji duchowej. Wielu chrześcijan, którzy po raz pierwszy przyjmowali Komunię pod postacią konsekrowanego wina, odkrywali ze zdumieniem obecność Chrystusa pod tą „nową” formą, która nie była pożywieniem budującym ich ciało, lecz ciepłem, które napełniało cały ich byt i radością, która przenikała ich wewnętrznie.

Biblijne znaczenie krwi 

Trzeba też dodać, że krew ma, w mentalności semickiej, która jest także mentalnością Chrystusa, to, co On pragnął nam podać w tym sakramencie i to w znaczeniu bardzo precyzyjnym. Dla nas, żyjących w XXI wieku, krew jest elementem konstytutywnym ciała, tak jak i inne elementy jak organy trawienne, ruchowe lub system nerwowy. Tak nie jest u semitów (bądź to Żydów, bądź innych narodowości Bliskiego Wschodu). Dla nich krew – to dusza, tzn. zasada życia. My zaś jesteśmy spadkobiercami grecko – rzymskiej koncepcji, według której dusza jest istotnym organem myśli. Ona tak jest przeciwstawna ciału, jak sprawy duchowe materialnym. Sytuujemy ja w mózgu. Semici nie widzą tak spraw. Według nich dusza jest wewnętrznie związana z ciałem, to ona ożywia wszelkie poruszenia ciała, ona sprawia, że ciało oddycha, trawi, umiera, reprodukuje się, czuje, mówi i słyszy, myśli i chce. Jest zasadą życia ciała w każdym aspekcie. Stąd w ich oczach dusza symbolicznie odpowiada (koresponduje z) krwi(ą). Bardziej precyzyjnie: ponieważ krew płynie w całym ciele, przenika ciało i dociera do wszystkich jego komórek. Opowiada o tym Księga Rodzaju: po potopie Bóg dał człowiekowi jako pożywienie wszystko to, w czym jest życie: zwierzęta, a także rośliny, precyzując jednocześnie: „Tylko nie wolno wam jeść mięsa z krwią życia” (Rdz 9,4). To jest początek zwyczaju spożywania pokarmów koszernych, tzn. mięsa, z którego wytoczono krew, ponieważ krew jest święta (sacra) jako zasada życia[2]. Chrystus, który należał do tej cywilizacji, gdy chciał dać swoim uczniom swoją żywą obecność w formie pożywienia, dał im swoje Ciało i swoją Krew, tzn. swoje Ciało i swoją Duszę, swoje Zycie za wielu.

„Wypłynęła krew i woda”

Idźmy jeszcze dalej. W rzeczywistości Eucharystia nie jest jedynie komunikowaniem w Chrystusie, lecz bardziej precyzyjnie w Chrystusie, który ofiarował się za nas na krzyżu. Dlatego spożywać konsekrowany Chleb, to przyjmować Ciało Chrystusa „za nas wydane”, Jego ciało ukrzyżowane, rozdarte, ofiarowane w ofierze za nas. I podobnie pić wino, to przyjmować krew Chrystusa „za nas wylaną”, pić krew, która wypłynęła z boku Chrystusa: „wypłynęła z niego krew i woda” (J 19,34), To jest piękne wytłumaczenie symboliczne faktu, że przed konsekracją miesza się w kielichu wino i wodę[3]. Ta krew Chrystusa wylana za nas, oddzielona od ciała Chrystusa, to jest dusza Chrystusa, Jego życie, Jego miłość, gdyż „nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś życie swoje daje za przyjaciół swoich” (J 15,13). Słowa konsekracji wyjaśniają, że ta Krew jest wylana „za nas i za wielu na odpuszczenie grzechów” (Mt 26,28). Komunikować we krwi Chrystusa, to komunikować w Jego czułości i w Jego przebaczeniu dla nas i dla wszystkich, to wejść w Jego ofiarą złożoną za grzechy nasze i całego świata (J 2,2).

Oto całe bogactwo symboliczne Komunii pod dwiema postaciami, które powinni znać szczególnie kapłani oraz szafarze Ciała i Krwi Pana.


[1] Przynajmniej w cywilizacji śródziemnomorskiej, czyli tej w której Jezus żył i która rzeczywiście jest odniesieniem  do dnia dzisiejszego.

[2] Pierwsi chrześcijanie na początku zachowywali tę zasadę; później Sobór w Jerozolimie, mając na względzie nawracających się pogan, dyspensował ich od obrzezania i zachowywania przepisów judaistycznych, natomiast nakazał im powstrzymanie się od mięsa składanego przez pogan w ofierze bóstwom, od tego, co uduszone  i od krwi (Dz 15,20. 29). Zakaz wyszedł w końcu z użycia, lecz na początku był istotny.

[3] Stara modlitwa z liturgii mediolańskiej (podobnie zresztą jak w Mszale z Lyonu i  w Mszale kartuskim), odmawiana w tym momencie, odnosi się szczególnie do tego wersetu z czwartej Ewangelii: „z boku naszego Pana Jezusa Chrystusa wypłynęła woda i krew w momencie Jego męki”. Zob. R. Cabie, L’Eucharistie, w: A.G. Martimort, L’Eglise en priere, t. 2, 1983, tabela synoptyczna des p. 176-177.

Autor bloga
Andrzej Rojewski
Napisz wiadomość

Jest członkiem Komisji Liturgicznej. Pełni funkcję cenzora kościelnego.

 

Wcześniejsze wpisy
Archiwum bloga
  • Andrzej Rojewski
Wyślij intencję

Wypełnij poprawnie wszystkie pola

Błąd serwera, spróbuj ponownie!



Tu możesz wysłać intencję modlitewną. Otrzymają ją wybrane zgromadzenia zakonne i wspólnoty.

Dziękujemy za wysłanie intencji
Zapisz

Ta strona używa COOKIES. Z pomocą cookies zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

x