Inauguracja roku akademickiego WSD w Płocku 2019/2020 Czytania z dnia – czwartek XXVIII tygodnia zwykłego (Rz 3, 21-30a; Łk 11, 47-54)

Magnificencjo, Księże Rektorze! Szanowni przedstawiciele władz parlamentarnych i samorządowych! Szanowni reprezentanci instytucji publicznych, mazowieckich uczelni i szkół! Szanowni Państwo, według tytułów i godności, zebrani na podniosłej uroczystości inauguracji nowego roku akademickiego!

Czcigodni Księża Profesorowie i Wykładowcy oraz pracownicy administracji seminaryjnej! Drodzy diakoni i klerycy płockiego seminarium!

1. Trudno byłoby wyobrazić sobie mapę wiary i kultury Mazowsza bez naszego seminarium duchownego, które jest jedną z najstarszych tego typu instytucji w Polsce. Dziś po raz 425 zostaje rozpoczęty nowy rok akademicki w tej zasłużonej uczelni. 9 września 1594 r. biskup Wojciech Baranowski założył w Pułtusku, nie bez sprzeciwu pewnej części diecezjan i duchowieństwa, zgodnie z zarządzeniami Soboru Trydenckiego, seminarium duchowne dla diecezji płockiej. Po Wrocławiu, Braniewie, Włocławku, Poznaniu, Wilnie, Kaliszu i Krakowie, to właśnie w Pułtusku, znanym z istniejącego wówczas kolegium jezuitów, powstała nasza pierwsza Alma Mater. Dziś z wdzięcznością patrzymy w cztery i ćwierć wieku przeszłości tej uczelni, dziękując Bogu za to, że mimo różnych trudności trwała i przetrwała, by uczyć – jak chciał w dekrecie wspomniany bp Baranowski – tego „co konieczne byłoby dla dostarczenia dobrych nauczycieli i wiernych robotników dla uprawy winnicy Pana”. Dziękujemy za całą rzeszę ludzi, światłych, oddanych, ofiarnych, kapłanów i hojnych świeckich, dzięki których pracy to nasze seminarium, najpierw w Pułtusku, a od 1710 r. tutaj, w Płocku, było miejscem przygotowywania do żniwa młodzieńców, pochodzących z naszych mazowieckich rodzin. Niech w ciągu obecnego roku akademickiego nie zabraknie w murach tej kaplicy słów wdzięczności dla ludzi dobrej woli, którzy budowali i ciągle tworzą seminarium duchowne, by trwało jako ważne miejsce w sercu diecezji.

2. Na początku nowego czasu szukamy drogowskazów, dzięki którym będziemy mogli bezpiecznie, pewnie płynąć w łodzi Kościoła, rozeznając nasze powołanie w tej szczególnej wspólnocie w drodze. Przyłóżmy więc ucho naszej wiary do liturgii dzisiejszego dnia oraz do wydarzeń, które przed nami, i usłyszmy, co „Duch mówi do Kościołów”? (Ap 2, 7).
Po pierwsze, Kościół zawsze żyje w czasie świadków, jak słyszeliśmy w Ewangelii: „Dlatego powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a niektórych z nich zabiją i prześladować będą” (Łk 11, 49). Zobaczcie, jakie mnóstwo świadków mamy dokoła siebie tego roku! (por. Hbr 12, 1). Po roku poświęconym św. Stanisławowi Kostce, patronowi seminarium i naszej diecezji, Kościół diecezjalny płocki patrzy z wdzięcznością na błogosławionych biskupów Antoniego Juliana i Leona, niegdyś profesorów i wychowawców tej uczelni, potem oddanych pasterzy diecezji, zamordowanych 78 lat temu w niemieckim obozie Soldau, a beatyfikowanych 20 lat temu przez Papieża Polaka. Na ich wizerunek w tej kaplicy spoglądacie każdego dnia.
Do tych pasterzy w obecnym roku akademickim dołączają jeszcze dwaj świadkowie nadziei. Rok 2020 będzie okazją do świętowania 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły, największego z roku Polaków, który w 1991 r. modlił się przed naszym seminarium. A wraz z nim Kościół obdarzy nas za kilka miesięcy nowym błogosławionym – to kardynał Stefan Wyszyński, urodzony w Zuzeli, na terenie niegdyś naszej diecezji, który wielokrotnie bywał w Płocku i nauczał z ambony katedralnej.
Ci wszyscy świadkowie powinni być dla całej wspólnoty seminarium zaproszeniem do coraz większej wierności Panu, do przemyślanego wchodzenia na drogę powołania kapłańskiego, a także do rozważnego kroczenia tą drogą w kapłaństwie. Z uwagi na tych świadków chciałbym, abyście hasłem tego roku akademickiego uczynili słowa: „Pamięć i tożsamość”. To tytuł ostatniej książki Papieża Polaka, wydanej 23 lutego 2005 r., krótko przed jego śmiercią. W tych dwóch słowach papież Wojtyła wyznaczył nam kierunek działania w nowym wieku.
Proszę formatorów, księży profesorów i kleryków, aby te słowa uczynić przedmiotem refleksji osobistej i naukowej w najbliższych miesiącach. Zaglądajcie chętnie, kochani Klerycy i czcigodni Księża Profesorowie, do tekstów św. Jana Pawła II i Sługi Bożego kard. Wyszyńskiego, szukajcie w nich inspiracji do działania, w jaki sposób dotrzeć ze Słowem Pana do ludzi, którzy są wokół nas. Uczcie się na pamięć ich życia, byście umieli wryć sobie w pamięć wartości i czyny, którymi żyli.

3. Po drugie, obok pamięci, próbujcie w tym roku rozważyć, na czym polega tożsamość – tożsamość bycia człowiekiem, klerykiem, kapłanem… Czym jest tożsamość? To fakty świadczące o tym, że ktoś jest osobą, za którą się podaję lub za którą się uważam. Tożsamość to zachowanie w sobie cech decydujących o tym, kim jestem, wyróżniających mnie spośród innych grup i jednostek.
Nowy dokument o formacji kapłanów w Polsce zawiera mocne stwierdzenie: „Dojrzała tożsamość nikomu nie jest dana jako coś statycznego i dokończonego. Prezbiter dojrzewa, gdy dba o relacje z Chrystusem, biskupem, z prezbiterium i ze wspólnotą” (RFISP, nr 41). Każdy z nas, drodzy Bracia Kapłani i Klerycy, codziennie walczy o swoją tożsamość kapłańską. Mamy ją budować, jak słyszeliśmy, w relacjach, w odniesieniu do Boga i ludzi. Tracimy naszą tożsamość, gdy zrywamy więzi. Jeśli dziś tak wiele mówi się o kryzysie tożsamości kleryka czy kapłana, to barometrem jej jakości są nasze relacje z Bogiem i bliźnim, zwłaszcza z innymi kapłanami.

4. Uczyńmy zatem właśnie kształtowanie tożsamości drugim celem tego roku formacji. Najpierw przez dbałość o więź z Bogiem, w pewnym sensie „utożsamianie się” z Nim. Św. Jan Paweł II przypomina we wspomnianej książce Pamięć i tożsamość, że dzieje się to podczas Eucharystii: „Kiedy więc Kościół sprawuje Eucharystię, będącą ‘pamiątką’ Pana, czyni to w mocy Ducha Świętego, który z dnia na dzień budzi i ukierunkowuje jego pamięć. Temu wspaniałemu, a zarazem tajemniczemu dziełu Ducha, przekazywanemu z pokolenia na pokolenie, Kościół zawdzięcza swoją istotną tożsamość”. Sposób sprawowania i uczestniczenia w Eucharystii buduje lub rujnuje naszą tożsamość kapłańską. Wypowiadane słowa „Bierzcie i jedzcie…, Bierzcie i pijcie…” to nic innego, jak codzienne ćwiczenie własnej tożsamości bycia jak Chrystus, stawania się alter Christus.
Wydaje się, że wiele problemów stwarza nam kształtowanie tożsamości kapłańskiej poprzez właściwe relacje z bliźnimi, zwłaszcza z innymi kapłanami. Czy nie nazbyt często rezygnujemy z rozmowy, z kontaktów z bliźnim, bo inaczej myśli, patrzy na świat? Czy nie sprowadzamy zbytnio naszej codziennej posługi do administracji, wypełniania nakazów, powinności, zapominając o człowieku? Czy nie za bardzo przyzwyczailiśmy się do pewnego duszpasterskiego minimalizmu oraz tłumaczenia, że reszta czasu to moja prywatna sprawa? Niestety wielu z naszych szeregów nie chce dostrzec i zaangażować się w problemy ludzi, którzy żyją wokół nas i dają nam utrzymanie. Wolą stagnację i troskę o zachowanie stabilności tego, co jest.
Zmaganie się o naszą kapłańską, klerycką tożsamość oznacza przerzucenie na dalszy plan nawet najbardziej szlachetnych, osobistych zainteresowań, na rzecz ciągłego pytania o to, co mogę zrobić dla innych, nie dla siebie. Papież Franciszek mówi o „prowadzeniu duszpasterstwa na pełen etat”, by unikać „życia w podwójnej moralności: jednej dla ludu Bożego, a drugiej w swoim domu” (Palermo,15IX2018 r.).
Chyba nigdy jak dziś potrzeba, abyśmy zweryfikowali różne nasze świeckie fascynacje i hobby, ażeby nasze więzi kapłańskie i duszpasterskie nie stawały się jedynie przygodnymi kontaktami, ale mocnymi relacjami. Cena zmagania o taką tożsamość jest duża, niektórzy płacą ją bowiem porzucając stan kapłański. Dowodem tożsamości naszego kapłaństwa jest ciągle ten sam strój duchowny, z którego nie rezygnujmy zbyt łatwo. Gdy jako pasterze ulegniemy zbytnio otaczającej nas „płynnej rzeczywistości” możemy i my usłyszeć z ust Pana słowa dzisiejszej Ewangelii: „Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; sami nie weszliście, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli” (Łk 11, 52).
Zmagajmy się zatem o nasze relacje, budujące kapłańską tożsamość, by usuwać z nich zazdrość i gniew na sukces brata, podejrzliwość i brak ufności, niezdrową rywalizację o zachowanie tylko dla siebie kluczy poznania, a byśmy uczyli się pięknego, pokornego starzenia się we wspólnocie młodszych oraz wzrastania w mądrości czerpanej od starszych. Seminarium duchowne powinno być takim miejscem wspólnego, międzypokoleniowego poszukiwania tożsamości kapłana diecezjalnego.

5. Czcimy dziś św. Ignacego, przez blisko 40 lat biskupa Antiochii Syryjskiej i następcę św. Piotra Apostoła na tym urzędzie. Tradycja utożsamia go z tym dzieckiem, które miał przygarnąć Jezus, gdy wypowiadał słowa: „Jeśli się nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego” (Mt 18, 3). Skazany na śmierć, jako osiemdziesięcioletni świadek Chrystusa, w siedmiu listach pisanych w podróży umacniał braci. W Liście do Efezjan pozostawia nam wskazanie, swoiste rozumienie „pamięci i tożsamości” kapłana, chrześcijanina, człowieka radosnej, dziecięcej i ufnej wiary. Zachęca nas Ignacy: „Wasze prezbiterium (…) doskonale współbrzmi z biskupem jak struny z cytrą. Dlatego w waszej jednomyślności i zgodnej miłości Jezus Chrystus jest opiewany. I wszyscy z osobna tworzycie chór, aby zgodni w jednomyślności, podejmując ton Boga, jednym głosem śpiewać Ojcu przez Jezusa Chrystusa”.

Życzę Wam, droga wspólnoto płockiego seminarium, byście „pamięć i tożsamość” budowali w nowym roku akademickim w oparciu o harmonię relacji z Bogiem i braćmi, unikając fałszywych tonów. Niech to miejsce prowadzą błogosławieni i święci tego roku, by nigdy mury seminarium nie były puste, ale by zawsze brzmiała tu piękna pieśń na cześć Pana. Amen.

Cytat dnia

"Przebaczenie jest pierwszym krokiem do pojednania. Jeśli nie ma przebaczenia, pojawia się nienawiść. Przebaczenie jednak nie jest utratą pamięci czy wyparciem ze świadomości doznanej krzywdy. Ono jest czymś więcej niż aktem woli; przebaczenie jest łaską. Nie można więc go nakazać, ono musi wypływać z wolnej woli człowieka."

Bp. Mirosław Milewski - z homilii wygłoszonej na Mszy św. w intencji pomordowanych w lasach Skrwileńskich
Proszę wpisać godzinę w prawidłowym formacie
SZUKAJ |
Wyślij intencję

Wypełnij poprawnie wszystkie pola

Błąd serwera, spróbuj ponownie!



Tu możesz wysłać intencję modlitewną. Otrzymają ją wybrane zgromadzenia zakonne i wspólnoty.

Dziękujemy za wysłanie intencji
Zapisz

Ta strona używa COOKIES. Z pomocą cookies zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

x